Bezpieczne zwiedzanie miasta w upalne dni. Jak nie zaszkodzić swojemu zdrowiu?
Lato sprzyja miejskim spacerom – odkrywaniu starych ulic, zaglądaniu w mało uczęszczane zakątki i delektowaniu się atmosferą metropolii pełnej gwaru. Jednak wysokie temperatury, szczególnie odczuwalne w gęsto zabudowanych częściach miast, sprzyjają powstawaniu wysp ciepła – obszarów, w których słupek rtęci sięga znacznie wyżej niż na terenach otwartych. W takich warunkach wzrasta ryzyko zaburzeń pracy organizmu związanych z przegrzaniem. Najpoważniejszym zagrożeniem pozostaje udar cieplny – gwałtownie postępujący stan, który w skrajnych przypadkach może zakończyć się śmiercią. Znajomość reakcji ciała na wysokie temperatury i stosowanie prostych metod zapobiegawczych pozwala korzystać z letniego wypoczynku w mieście bez zbędnego ryzyka.
Jak rozpoznać udar cieplny i dlaczego stanowi poważne niebezpieczeństwo?
Udar cieplny to ciężkie zaburzenie funkcjonowania organizmu, określane fachowo mianem zaawansowanej hipertermii, które wymaga natychmiastowej interwencji. Pojawia się w momencie, gdy naturalne mechanizmy odpowiedzialne
za utrzymanie prawidłowej temperatury ciała przestają spełniać swoją rolę. W przeciwieństwie do wyczerpania cieplnego – stanu ostrzegawczego, który pozwala jeszcze na skuteczne schłodzenie organizmu – udar wiąże się z nagłym wzrostem temperatury wewnętrznej powyżej 40 stopni Celsjusza. Znaczne podniesienie temperatury ciała wywołuje nieodwracalne uszkodzenia komórek. Dochodzi do degradacji białek, a praca narządów wewnętrznych, takich jak serce, mózg, nerki i mięśnie, stopniowo ulega upośledzeniu.
Jeśli nie zostaną szybko zastosowane środki obniżające temperaturę ciała, a poszkodowany nie otrzyma właściwej opieki medycznej, stan może błyskawicznie się pogorszyć i doprowadzić do śmierci.
Sygnały ostrzegawcze, których nie wolno bagatelizować
Gdy wystąpią poniższe objawy, konieczna jest natychmiastowa reakcja:
- ekstremalnie wysoka temperatura ciała,
- dezorientacja, splątanie, chwilowa utrata przytomności,
- skóra sucha i mocno rozgrzana – charakterystyczna dla klasycznego przebiegu udaru, przy całkowitym zahamowaniu procesu pocenia,
- przyspieszone tętno,
- szybki, płytki oddech.
Aby móc skutecznie pomóc, trzeba rozróżnić symptomy typowe dla udaru cieplnego od tych, które towarzyszą wyczerpaniu cieplnemu.
W przypadku wyczerpania pojawiają się:
- intensywne pocenie,
- osłabienie,
- bóle i zawroty głowy,
- nudności,
- chłodna, wilgotna skóra o bladym odcieniu.
Jak ciało radzi sobie z upałem?
Ludzki organizm posiada wbudowany, precyzyjny system, który utrzymuje temperaturę wewnętrzną na względnie stałym poziomie – najczęściej w granicach 36,6oC. Najważniejszym sposobem obniżania temperatury w gorące dni pozostaje pocenie się – każda kropla potu, która zdąży odparować ze skóry, zabiera ze sobą porcję ciepła, co pozwala ochłodzić ciało. To właśnie proces parowania pełni kluczową rolę w termoregulacji podczas upałów.
Uzupełnieniem tego mechanizmu jest rozszerzanie naczyń krwionośnych położonych tuż pod skórą – zjawisko nazywane wazodylatacją. Dzięki niemu zwiększa się przepływ krwi w powierzchownych warstwach ciała, co umożliwia skuteczniejsze oddawanie ciepła do otoczenia. Choć system ten działa efektywnie w suchym powietrzu, jego skuteczność maleje wraz ze wzrostem wilgotności.
Kiedy w powietrzu gromadzi się zbyt dużo pary wodnej, pot nie może swobodnie odparować – zamiast tego spływa po skórze, nie przynosząc ulgi. Jeżeli dojdzie do tego przebywanie na słońcu przez dłuższy czas, wysiłek fizyczny i niedobór płynów, organizm może nie nadążyć z chłodzeniem. Taka sytuacja prowadzi do przeciążenia układu regulującego temperaturę i zwiększa ryzyko szybkiego rozwoju udaru cieplnego.
Nawadnianie organizmu – najskuteczniejsza ochrona przed przegrzaniem
Utrzymanie odpowiedniego poziomu nawodnienia to jeden z najważniejszych elementów zapobiegania przegrzaniu podczas upałów. Woda pełni kluczową funkcję w procesie chłodzenia organizmu – jest podstawowym składnikiem potu, dzięki któremu ciało może oddać nadmiar ciepła. Kiedy w organizmie zaczyna brakować płynów, ten mechanizm przestaje działać prawidłowo, a ryzyko wystąpienia udaru cieplnego gwałtownie wzrasta.
W czasie upalnych dni zapotrzebowanie na płyny znacząco rośnie – niekiedy organizm potrzebuje nawet 3–4 litrów wody dziennie. Przy dodatkowym wysiłku fizycznym ta ilość może być jeszcze większa. Nie warto zwlekać z sięgnięciem po wodę aż do momentu, gdy pojawi się pragnienie, ponieważ taki sygnał oznacza, że proces odwodnienia już trwa. Znacznie korzystniejsze jest regularne picie przez cały dzień, nawet jeśli nie odczuwa się wyraźnej potrzeby. Najlepiej sprawdza się woda mineralna o średniej zawartości składników – nie tylko gasi pragnienie, ale również dostarcza elektrolitów, które wspierają funkcjonowanie organizmu.
Warto jednocześnie unikać napojów, które sprzyjają utracie płynów. Alkohol przyspiesza odwodnienie i zaburza procesy termoregulacyjne. Słodkie napoje, ze względu na dużą zawartość cukru, mogą opóźniać wchłanianie wody w przewodzie pokarmowym, a tym samym utrudniać skuteczne nawodnienie. Z kolei nadmierne spożycie kawy i mocnej herbaty również nie jest zalecane – kofeina działa moczopędnie, co może prowadzić do dalszego odwodnienia.
Dlaczego sama woda to za mało – rola elektrolitów podczas upału
Podczas intensywnego pocenia organizm traci nie tylko wodę, ale również cenne składniki mineralne – elektrolity, bez których nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować. Do tej grupy należą między innymi sód, potas, magnez i chlor – pierwiastki, które odpowiadają za przewodzenie impulsów nerwowych, kontrolują pracę mięśni (w tym serca)
i utrzymują równowagę kwasowo-zasadową. Ich niedobór prowadzi do skurczów mięśni, uczucia rozbicia,
a w poważniejszych przypadkach może zakłócić rytm serca. Brak tych pierwiastków bywa równie niebezpieczny jak odwodnienie samo w sobie.
Zbyt intensywne uzupełnianie płynów bez jednoczesnego dostarczania elektrolitów może doprowadzić do zaburzenia znanego jako hiponatremia – stanu, w którym poziom sodu we krwi spada wskutek nadmiernego rozcieńczenia. Taka sytuacja również zagraża zdrowiu i wymaga ostrożności, zwłaszcza przy długim wysiłku lub ekstremalnych temperaturach. Dobrym rozwiązaniem są napoje izotoniczne – ich skład chemiczny odpowiada proporcjom występującym w płynach ustrojowych, dlatego skutecznie uzupełniają zarówno wodę, jak i elektrolity.
Alternatywą mogą być także naturalne produkty – na przykład soki warzywne, zwłaszcza pomidorowy, bogaty w potas, czy woda kokosowa. Dobrze działa również dieta obfitująca w składniki mineralne: banany, awokado, zielone warzywa liściaste oraz produkty fermentowane wspierają równowagę elektrolitową i pomagają organizmowi utrzymać stabilną temperaturę.
Jak planować aktywność w mieście, aby uniknąć przegrzania?
Rozsądne rozłożenie zajęć na świeżym powietrzu ma równie duże znaczenie, jak dbałość o nawodnienie. Latem przestrzeń miejska staje się szczególnie wymagająca – powierzchnie pokryte asfaltem i betonem pochłaniają ciepło, a następnie przez wiele godzin oddają je otoczeniu, podnosząc temperaturę odczuwaną przez ludzi. Efekt ten nasila się w południowej części dnia, zwłaszcza między godziną 11:00 a 16:00, kiedy natężenie promieniowania słonecznego jest najwyższe.
W tym czasie ciało narażone jest na gwałtowne nagrzewanie, co może prowadzić do zaburzeń pracy organizmu. Aby temu zapobiec, warto przesunąć spacery, zwiedzanie czy zakupy na wcześniejsze godziny poranne lub późne popołudnie, kiedy słońce świeci mniej intensywnie. Jeżeli nie da się uniknąć przebywania na zewnątrz w najgorętszym okresie, najlepiej wybierać trasy przebiegające przez parki i zielone skwery – cień daje chwilową ulgę i ogranicza kontakt z nagrzanymi powierzchniami.
Dobrym rozwiązaniem jest też przemieszczanie się po zacienionej stronie ulicy oraz robienie przerw w chłodniejszych wnętrzach – mogą to być biblioteki, galerie handlowe, kawiarnie czy muzea. Nawet krótkie przebywanie w klimatyzowanym pomieszczeniu pomaga organizmowi ustabilizować temperaturę i zmniejszyć ryzyko wystąpienia objawów przegrzania.
W co się ubrać, aby znieść upał w mieście?
Odpowiedni strój może w znacznym stopniu pomóc utrzymać komfort cieplny podczas letnich spacerów. Podstawowa zasada jest prosta: jasne kolory odbijają światło słoneczne, natomiast ciemne je pochłaniają, co sprawia, że materiał szybciej się nagrzewa. Dlatego w gorące dni lepiej postawić na barwy takie jak biel, beż czy pastelowe odcienie, które zmniejszają nagrzewanie się odzieży.
Ważny jest również krój ubrań oraz tkanina, z jakiej zostały wykonane. Luźne fasony umożliwiają swobodny przepływ powietrza pomiędzy skórą a materiałem, co ułatwia parowanie potu i pomaga w schładzaniu ciała. Najlepszym wyborem są tkaniny pochodzenia naturalnego – len, bawełna, wiskoza – które są lekkie, przewiewne i dobrze tolerowane przez skórę. Z kolei materiały syntetyczne, jak poliester czy nylon, zatrzymują wilgoć i ograniczają wymianę ciepła z otoczeniem, przez co nie sprawdzają się w miejskim skwarze.
W wysokich temperaturach stopy wymagają szczególnej uwagi. Ciężkie i zabudowane buty utrudniają wentylację, sprzyjają nadmiernemu poceniu i mogą prowadzić do przegrzania całego organizmu. W letnich warunkach najlepiej sprawdzają się lekkie, przewiewne buty na lato – wykonane z materiałów naturalnych, takie jak klapki skórzane, które poprawiają komfort chodzenia, zmniejszają ryzyko otarć i wspomagają regulację temperatury.
Ochrona skóry w mieście – nie tylko krem z filtrem
Latem zabezpieczenie przed promieniowaniem UV powinno być traktowane równie naturalnie jak spakowanie telefonu czy kluczy. Kosmetyki z filtrem SPF 30 lub wyższym, chroniące przed działaniem zarówno promieni UVA, jak i UVB, stanowią skuteczną barierę, ale nie zapewniają pełnej ochrony. Dlatego warto sięgać również po dodatki i ubrania, które fizycznie ograniczają kontakt skóry ze słońcem.
Dobrym przykładem może być nakrycie głowy – czapka z daszkiem lub kapelusz z szerokim rondem chronią nie tylko skórę głowy, ale też twarz, kark i uszy – czyli te miejsca, które wyjątkowo źle znoszą ekspozycję na promienie słoneczne. Równie istotna jest ochrona wzroku. Okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV zabezpieczają oczy przed szkodliwymi skutkami nasłonecznienia – mogą zmniejszyć ryzyko takich schorzeń jak zaćma czy zwyrodnienie plamki żółtej, a przy okazji osłaniają delikatną skórę wokół powiek.
Nie należy zapominać, że promieniowanie ultrafioletowe przenika przez chmury. Brak słońca na niebie nie oznacza, że zagrożenie znika. Dlatego niezależnie od pogody, stosowanie kremów z filtrem i elementów garderoby chroniących ciało powinno stać się codziennym nawykiem w czasie każdej aktywności na świeżym powietrzu.
Jak reagować, gdy organizm nie radzi sobie z upałem?
Szybka reakcja na pierwsze oznaki przegrzania może przesądzić o zdrowiu, a niekiedy nawet o życiu. Jeśli u kogoś wystąpią objawy wskazujące na wyczerpanie cieplne – intensywne pocenie, zawroty głowy, osłabienie czy blada, wilgotna skóra – należy jak najszybciej przenieść tę osobę do cienia lub chłodnego wnętrza. Dobrze jest rozluźnić odzież i podać niewielkie ilości chłodnych płynów – najlepiej wodę lub napój izotoniczny. Pomocne bywają także chłodne kompresy przykładane na czoło, szyję oraz pod pachy.
Jeśli jednak stan pogarsza się gwałtownie, temperatura ciała rośnie, pojawiają się zaburzenia świadomości, a skóra staje się sucha, rozpalona i zaczerwieniona – sytuacja może wskazywać na rozwijający się udar cieplny i wymaga natychmiastowej interwencji.
W takim przypadku należy:
- Niezwłocznie zadzwonić po pogotowie, wybierając numer alarmowy 112 lub 999.
- Przenieść osobę w chłodne miejsce i zdjąć zbędną odzież.
- Polewać skórę letnią wodą, wachlować, przykładać chłodzące okłady na głowę, kark, pod pachy i w okolice pachwin – czyli tam, gdzie przebiegają największe naczynia krwionośne.
- Nie podawać płynów osobie, która traci przytomność lub ma zaburzenia świadomości – istnieje ryzyko zachłyśnięcia.
Letnie miesiące w mieście mogą być pełne przyjemnych przeżyć, jeśli podejdziemy do nich z rozsądkiem. Znajomość zagrożeń, umiejętność reagowania i stosowanie prostych zasad pozwalają cieszyć się wakacjami bez ryzyka dla zdrowia.
Źródła: