Przemoc rówieśnicza dzieje się częściej, niż chcielibyśmy w to wierzyć. I zbyt często dzieje się w ciszy. W ciszy wstydu, strachu i poczucia bezradności. W ciszy dorosłych, którzy nie mają pewności, jak zareagować. W ciszy systemu, który bez formalnego zgłoszenia nie może uruchomić pełnych procedur. Jako osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo dzieci nie możemy ignorować sygnałów, że część tych sytuacji pozostaje nieujawniona.
Niepokoi nas każda informacja o przemocy, która nie trafia do właściwych instytucji. Bo brak zgłoszenia oznacza brak możliwości realnej interwencji. A brak interwencji oznacza, że dziecko zostaje samo z problemem. Dlatego mówimy jasno: w naszym mieście nie będzie przyzwolenia na zamiatanie spraw pod dywan – ani w imię spokoju, ani w obawie o wizerunek. Bezpieczeństwo ucznia jest wartością nadrzędną.
W naszym mieście żadna forma przemocy rówieśniczej nie będzie lekceważona. Ale aby skutecznie działać, musimy o niej wiedzieć. Burmistrza Miasta Łukasz Miśkiewicz mówi stanowczo – w naszym mieście nie ma miejsca na obojętność wobec krzywdy dziecka. Każde zgłoszenie będzie analizowane, a każda sprawa wymagająca interwencji – wyjaśniana. Dobro ucznia zawsze stoi ponad wizerunkiem instytucji.
Reagowanie na krzywdę to obowiązek a nie dobra wola
Reagowanie na przemoc wobec dzieci nie jest kwestią wyboru ani indywidualnej wrażliwości. To obowiązek każdego dorosłego – rodzica, nauczyciela, dyrektora, pracownika szkoły i przedstawiciela organu prowadzącego. Każdy z nas odpowiada za to, czy sygnał o krzywdzie zostanie potraktowany poważnie, czy zbagatelizowany.
Unikanie odpowiedzialności za trudne sytuacje szkolne również ma swoje konsekwencje. Odsuwanie problemu, minimalizowanie go „dla świętego spokoju” lub odkładanie rozmowy na później może prowadzić do eskalacji konfliktu. Taka bierność bywa formą przemocy pośredniej – cichej, niewidocznej na pierwszy rzut oka, ale dotkliwej dla dziecka, które pozostaje bez wsparcia.
Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której krzywda narasta, ponieważ dorośli nie podjęli w porę zdecydowanych działań. Każdy przypadek przemocy rówieśniczej wymaga indywidualnej analizy. Nie ma dwóch identycznych sytuacji. Inne są przyczyny, inne mechanizmy grupowe, inne potrzeby dziecka pokrzywdzonego i inne konsekwencje wobec sprawcy.
Szkoły dysponują odpowiednimi narzędziami: procedurami interwencyjnymi, wsparciem pedagogów i psychologów, możliwością współpracy z poradniami oraz instytucjami zewnętrznymi. Rolą kadry zarządzającej jest z tych narzędzi korzystać – stanowczo, odpowiedzialnie i bez względu na to, jak trudna jest dana sytuacja.
System wsparcia najmłodszych musi być konsekwentnie wzmacniany
Przeciwdziałanie przemocy nie zaczyna się w momencie kryzysu. To proces ciągły. W szkołach realizowane są programy profilaktyczne, warsztaty dotyczące emocji, relacji i rozwiązywania konfliktów. Placówki współpracują z psychologami, pedagogami oraz instytucjami wspierającymi rodzinę.
Miasto konsekwentnie wzmacnia ten system. Analizowane są procedury, prowadzone są szkolenia dla kadry kierowniczej i nauczycieli, tak aby reagowanie było szybkie, profesjonalne i zgodne z prawem. Każda szkoła dysponuje narzędziami, które pozwalają podejmować działania adekwatne do sytuacji – od rozmów mediacyjnych po uruchomienie formalnych procedur interwencyjnych.
Jednak nawet najlepszy system nie zadziała bez współpracy. Poprawa sytuacji dzieci jest możliwa tylko wtedy, gdy szkoła pracuje z rodzicami, a rodzice ze szkołą – w dialogu, a nie w konflikcie. Wzajemne informowanie się, szybkie reagowanie na niepokojące sygnały i gotowość do wspólnego szukania rozwiązań to fundament skutecznej ochrony dziecka.
Jednocześnie trzeba jasno powiedzieć: aby Urząd Miasta mógł podjąć realne działania, zgłoszenia muszą mieć charakter oficjalny. Tylko formalna informacja uruchamia procedury, które pozwalają pracownikom podjąć konkretne kroki, przeprowadzić analizę sprawy i – w razie potrzeby – wdrożyć działania naprawcze lub kontrolne. Sygnały przekazywane nieformalnie nie dają podstaw do skutecznej interwencji.
Apelujemy do całej społeczności: nie bądźmy bierni. Jeśli cokolwiek budzi niepokój – zgłośmy to. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci spoczywa na wszystkich dorosłych. Samorząd bierze na siebie część instytucjonalną. Ale bez współpracy rodziców i świadków żadna procedura nie zadziała w pełni skutecznie.





























